Katetery, czopki, termometry i kaniule, czyli o tym czego nie robić

image_pdfimage_print

O kolkach, ich przyczynach i radzeniu sobie z nimi pisałam szeroko w zeszłym roku, jednakże płacz dziecka nieodłącznie kojarzy się z cierpieniem fizycznym bądź psychicznym. Tymczasem, kiedy malec jest w ciepłym brzuchu, nikt nie myśli nad jego problemami gastrycznymi. Hmmm, czyżby wody płodowe skutecznie je zagłuszały?

Pierwsze miesiące dla dla małego człowieka to okres adaptacji do życia pozałonowego. Okres trudny, ciężki i pełen burzliwych zwrotów.

Najwięcej trosk sprawiają KOLKI, a raczej intensywny płacz, „zanoszenie się”, nerwowe odrzucanie i przyciąganie nóżek oraz wyginanie. Większość mam nie może znieść tego płaczu i panicznie próbuje wszystkich sposobów jakie podsuwa otoczenie, często chodząc po lekarzach, szukając pomocy. Skupianie się na płaczu, a nie na fakcie fizjologii kolki sprawia, że posuwają się do różnych, czasem kuriozalnych rozwiązań.

KOLKA CZY TEŻ CIĄGŁY PŁACZ

Pojawia się ok 3-go tygodnia życia i trwa do ok. 3-go miesiąca życia. Związana jest z rozwojem układu pokarmowego oraz układu nerwowego. Dziecko mniej czasu zaczyna poświęcać na sen, a coraz więcej na aktywność, co wiąże się ze wzmożonym odbieraniem bodźców: wewnętrznych (ze strony jelit – ruchy robaczkowe) i zewnętrznych – bodźce wzrokowe, dźwiękowe. Nie wie, co się dzieje, jest niespokojne i woła o bliskość mamy, z nadzieją, że mama utuli, uspokoi, ukoi, ale że układy są jeszcze niedojrzałe, niestety niewiele da się zrobić. Są jednak rzeczy, których zdecydowanie robić się nie powinno. Tak więc dziecko nie płacze z bólu, cierpienia fizycznego czy psychicznego, a dlatego, że jest zdezorientowane, zaniepokojone nowymi odczuciami sensorycznymi.

CZEGO ZDECYDOWANIE NIE ROBIĆ

shutterstock-271848854_89ca-w648Zdecydowanie nie „grzebać” w okolicy odbytu. Wszelkie działania w tym miejscu, chociaż wydają się pozornie niegroźne, mogą mieć poważne skutki.

Katetery i kaniule czyli specjalne rurki wkładane w odbyt dziecka w celu odgazowania. Mamy często zasłaniają się tym, że „ma ogranicznik, nie można włożyć za głęboko”. Niestety, nawet wkładając bardzo płytko można porazić, czyli uszkodzić mięsień zwieracz odbytu oraz śluzówkę odbytu, gdyż wewnętrzna część, jak widać na obrazku, dochodzi do odbytnicy (a wiec do ostatniego odcinka jelita grubego), bo jednak przykładając do zewnętrznej powierzchni efektu nie będzie. Tym bardziej nie należy wkładać dziecku do odbytu termometru – z powodów jak wyżej.

Czopki glicerynowe pozornie są bezpieczne, istnieje małe ryzyko uszkodzenia śluzówki i mięśnia, ale mogą „rozleniwić” jelita.

LEKI

Najczęściej przepisywanym preparatem na kolki jest DEBRIDAT, ale warto zapoznać się z możliwymi skutkami ubocznymi i zastanowić, czy warto coś fizjologicznego „leczyć” tak poważnym lekiem.

W takim razie co warto robić?
  • tulić
  • kołysać na rękach
  • nosić w chuście – brzuszek do brzucha, skóra do skóry
  • masować brzuszek, zwłaszcza okrężnie, ruchem zgodnym z ruchem wskazówek zegara, od prawego kolca biodrowego, wokół brzucha poprzez lewy kolec, schodząc do podbrzusza
  • śpiewać kołysanki i inne spokojne melodie, stosować muzykę relaksacyjna
  • stosować częste kąpiele w ciepłej wodzie
  • zadbać o jak najwięcej spokoju, wczesne wieczorne wyciszenie
  • można podawać probiotyki, które poprawią pracę jelit, czy simeticon (działa w jelitach powierzchniowo na gazy i w całości zostaje wydalony, nie wchłania się)

zdjęcie w nagłówku: www.todaysparent.com

   Send article as PDF   

21 thoughts on “Katetery, czopki, termometry i kaniule, czyli o tym czego nie robić

    • Z calym szacunkiem ale jak dzoecko placze pdzez kilka godzin to tulenie lub masowanie NIC NIE POMOŻE. Zrozumie ten faktycznie walczył z kolka u dziecka.

  • Polecam suszarke!dźwięk uspokaja,ale i cieple powietrze na brzuszek,zgodnie z ruchem wskazówek zegara.Bardzo pomaga:) No i chusta,naprawdę ratuje zycie:)

  • Nasz Maluch miał kolki jak tylko skończył 3 tydz. Noszenie, tulenie, bujanie, masaże, rowerek nóżkami, polegiwanie na gołe brzuszki pomagały może przez pierwszy tydzień. Dopiero w 6 tyg dostaliśmy krople Bobotic Forte, które zadziałały jak magiczna różdżka. Takie bączki to melodia dla naszych uszu 🙂

  • Ponoć swietnie też działają pestki wiśni położone na brzuszek w lnianym woreczku – zapytajcie babć 🙂

  • a co z Delicolem? Płacz dziecka i brzuszek wielki jak balon… prężenie aż robi się czerwony. Znajomej dziecko miało przepuklinę (konieczna operacja) Jak tu nie panikować??

  • Ja wyprobowalam niestety wszystko!!! I to co koilo bol i dawalo spokoj to termofor, szum suszarki nagrany na plyte, tulenie. Czasem podalam esspumisan zeby poszly gazy. Pozdr. Ps. Po 100 dniach skonczyly sie kolki. I jeszcze jedno moxna pomylic kolki z uczuleniem na bialko. U drugiej corki wystarczylo zmienic mleko i klopoy odeszly 🙂

  • Czego nie robić. Wszystko fajnie. Dobre rady. Tylko jak dziecko krzyczy po 6godz dziennie, że aż chrypi i kaszle od krzyku to wybaczcie ale tulenie nie wystarczy. Ja stosowałam te katetery windi i dziecku to naprawdę przynosiło ulgę.

  • Jeszcze nie miałam”okazji ” podać czopka przeciwgorączkowego. Ale zastanawiam się co z takimi specyfikami. Nie znam innego środka dla tak małych dzieci .

    • ich działanie jest inne, chociaż mogą powodować wypróżnienie poprzez drażnienie okolic odbytu (ja zawsze podawała, doustnie w postaci syropu)

  • A co z sytuacją że dziekco ma wzmozone napięcie mięśniowe i nie da się go utulic czy nosić w chuscie? Jak próbuję to jest większy wrzask.

    • dziecka ze WNP nie wolno chustować, pozostaje rozgrzewanie i masowanie brzuszka, ciepła kąpiel, probiotyki, laktaza w indywidualnych przypadkach

  • „Wsparcie oparte na badaniach naukowych” bez żadnych źródeł. Czyli artykuł z Instytutu Badania ‚z dupy’. Kiedy artykuł o tym, aby nie szczepić?

  • Ojej, jak te całe pokolenia dzieciaków, przetrwały czasy, gdy nie było elektronicznych termometrów na podczerwień i trzeba jednak było zmierzyć temperaturę w odbycie – nasze biedne zniszczone na zawsze odbyty. Moim zdaniem słabe są rady skrajne „absolutnie nigdy nie rób”, „nigdy”, „zawsze” w temacie tak indywidualnym jak mały człowiek+duży człowiek opiekun – o ile nie chodzi o sprawy na 100% szkodliwe dla dziecka. Najlepszą radą do wszystkiego jest złoty środek, umiar – wiadomo, warto znać możliwe zagrożenia i nie przesadzać z takimi środkami, ale przy zachowaniu ostrożności i stosowaniu „w ostateczności”, raz na jakiś czas – nie widzę nic złego.
    Jak dzieciak wyje z krótkimi przerwami cały dzień i noc od 3 tygodnia, to bzdurą jest przekonywanie maki, która jest na granicy załamania nerwowego, że niech wytrzyma bez spania, na samym tuleniu „bombelka” jeszcze 3-4 miesiące, albo czasami 6 i będzie ok. Jej stan mentalny też jest ważny, jeśli nie ważniejszy – bo w tym momencie dziecko potrzebuje jej stabilności do przetrwania. Nie wpędzajmy tych biednych matek w jeszcze większe poczucie winy tylko dlatego, że chcą przespać tę jedną noc w tygodniu i zastosują taki środek – one i tak pewnie głowią się, co zrobiły nie tak, co jedzą nie tak, czy lulają nie tak, etc.

    • Tak zgadzam się. Sama mam drugie dziecko z problemem baków i chciałabym nie używać rurek. Kupiłam je i leżały bardzo długo zanim je użyliśmy ale niestety , kiedy dziecko płacze, matka nie ma już sił jest na skraju wycieńczenia to nie myśli się o skutkach tylko o tym żeby pomóc tu i teraz żeby chociaż na chwilę był spokój. Te wszystkie artykuły to tylko teoria a życie pisze scenariusz. Nie jestem za stosowaniem rurek i za każdym razem po użyciu obiecuje sobie że już koniec ale przychodzi chwila zmeczenia placz dziecka i znów myślę żeby ich użyć.

  • Zdecydowanie polecam rurki windi. Otóż córeczka miała masowany brzuszek, nóżki podkurczone pod brzuszek, dostawala Espumisan, delicol i nic tak jej nie pomogło jak właśnie rurki. Wiadomo że trzeba to robić delikatnie. Rurke natłuścić oliwka czy parafina i robić to delikatnie. Ale nic tak nie pomogło na bączki jak właśnie rurki. Uratowaly nas od tej udręki. Mała płakała nie chciała jeść, prężyła się. I gadanie takie czego nie robić naprawdę jest zbędne. Każdy wykończony rodzic będzie ratował swoje również zmęczone dziecko na każdy sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *