Jak powstaje mleko?

Download PDF

Jak powstaje mleko?

W wielkim uproszczeniu, jak wygląda proces przetwarzania pokarmów spożywanych przez mamę na mleko i dlaczego to co mama zjada nie powoduje kolek, a także dlaczego wystąpienie alergii jest problemem marginalnym.

GRUCZOŁ

W procesie trawienia u matki wszystkie pokarmy są rozkładane na czynniki pierwsze do:
  • aminokwasów,
  • węglowodanów (cukrów) prostych (m.in.glukoza, galaktoza, fruktoza)
  • tłuszczy i kwasów tłuszczowych,
  • wytrącane są witaminy i mikroelementy,

Wszystkie te składniki z wyjątkiem nasyconych tłuszczy zawierających długołańcuchowe kwasy tłuszczowe żyłą wrotną, łączącą jelita i wątrobę trafiają do wątroby gdzie są metabolizowane, czyli zamienia w aktywne metabolity, łatwo wchłanialne składki odżywiające organizm cześć wraz z krwią trafia do tkanek, narządów i gruczołów mlecznych.

Tłuszcze nasycone za pomocą układu limfatycznego trafiają bezpośrednio do krwi obwodowej.
Nie, substancje powodujące gazy nie przenikają, bo są za duże, gazy również nie są w stanie przeniknąć do krwi, więc nie mogą być przyczyną kolek.
 
Krew dociera do laktocytów, które odfiltrowują z krwi składniki niezbędne do stworzenia mleka, najważniejszym jest WODA.

Ponadto pobierane są aminokwasy z których w pęcherzyku mlecznym zostają stworzone białka: kazeina i alfa-laktoalbumina, do tego pobierane są tłuszcze kwasy tłuszczowe, witaminy, mikroelementy, komórki odpornościowe, oraz glukoza, która w gruczole zostaje przekształcona w laktozę, ponadto przenikają hormony i wiele innych składników.

Zdjęcie w nagłówku: cartina.photo

29 thoughts on “Jak powstaje mleko?

  • Będę wdzięczna za odpowiedź na jedno nurtujące mnie pytanie w kwestii produkcji mleka – czy krążeniem wrotnym do ukł krwionośnego, a następnie laktocytów poza glukozą może trafić również rafinoza i sorbitol?

    • Nie, wszystkie cukry są rozkładane do cukrów prostych, a więc rafinoza zostanie rozłożona na glukozę, galaktozę i fruktozę i w takiej postaci trafi do wątroby.
      Jeśli człowiek nie jest w stanie rozłożyć wówczas cierpi na wzdęcia, gdyż cukier fermentacje w jelitach.
      Sorbitol jest pochodną glukozy, różni się tylko ilością atomów wodoru.

  • W takim razie dlaczego kolki mojego synka ustąpiły gdy ograniczyłam cukry w diecie? Jak tylko zjem więcej słodkiego od razu mały. Ma kolkę.

    • No właśnie. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Ja karmię piersią, ale nikt mi nie wmówi że pokarm matki nie może powodować kolek. Dwoje dzieci wykarmiłam po dwa lata, teraz karmię trzecie i wiem że jak się najem kapusty to mój mały ma gazy jak ja.

      • Od paczatku teoretycznie wiem ze to co zjadłam nie powinno mieć wpływu na bąki ale niestety też zauważam ta zależność
        Najem się cieciorki i obie z mala mamy gazy

      • widocznie magicznie bąk z Pani jelita migruje do wątroby, układu krwionośnego i przechodzi tak do mleka, bo nie ma innego wytłumaczenia skoro mleko produkowane jest krwi, a nie z tego co bezpośrednio trafia do układu pokarmowego Mamy 😉 chyba, że ma Pani jakąś inną, biochemiczną teorię 🙂

        • no właśnie ja też 🙂 mamy kochane bąki nie przechodzą krwią! czy po wypiciu wody gazowanej macie gazowane mlek? 😉

    • Nie, mamy zapasy w organizmie, w razie potrzeby są pobierane, dlatego są mamy chudną w ciąży lub w czasie karmienia piersią. Dziecko pobiera zapasy, wiec aby nie doprowadzić do niedoborów u mamy, należy zadbać o zdrową zróżnicowaną dietę.

  • Ja to wszystko rozumiem, ale po małej miseczce kapusniaku młoda mało ze skory nie wyskoczyła. To samo po pełnoziarnistym pieczywie i gazowanej wodzie. Teoria teorią, a praktyka praktyką. Alergolog pediatra z 30 letnim starzem doradziła mi tych rzeczy.

    • Em, wytłumacz mi w jaki sposób bąbelki z wody mineralnej przenikały do pokarmu?

      Dzieci miewają lepsze i gorsze dni, sugerowanie się tym, że wieczorna kolka jest mama na obiad zjadła miseczkę kapuśniaku, to daleko idąca nadinterpretacja (przede wszystkim ten kapuśniak jest jeszcze w jelitach mamy)

      • ten kapuśniak zjadłam ok 14, a młoda płakała/ wyła od 1 w nocy do ok 4. Wiesz, podobnie jest z glutenem. Cześć lekarzy twierdzi, że nie ma opcji, a jeden kazał odstawic i sprawdzic. /jak reka odjał. czepiałam sie wszystkiego, dziecko płakało po 10-12 h non stop. na gastroenterologii dzieciecej tez kazali mi odtawic te składniki diety. Może tro i zabobony, ale działa 😉

  • Zylam na marchewce ryzu i piersi z indyka no i wodzie niegazowanej do tego pilam pol litra kopru bo dziecko mialo kolki.Przez dwa miesiace.Dzieki Emi szukalam przyczyny owych kolek.Okazalo sie ze to byla wit k,zap ukl moczowego i przykurcze w nozkach.Nigdy wiecej nie bede sie glodzic przez jakies glupie mity bo odbiera to witaminy mnie dziecku i szczescie z macierzystwa.Moja siostra wAustrii w szpitalu dostala cala paryke do sniadania .Ja za gotowane buraki reprypemnde od poloznych i 200ml siary wylalam do zlewu.Matki korzystajcie z wiedzy to nie boli 🙂

    • Cóż było złego w burakach? Przecież one są dobre na żelazo a po porodzie zwykle jest słaba morfologia. U mnie w szpitalu wręcz zalecali buraczki. I były też surówki z kiszonej kapusty 🙂 Różne są powody płaczu a zwalanie wszystkiego na ból brzucha i dietę matki to nieporozumienie.

  • To by sie zgadzalo. Ja jem BARDZO MONOTEMATYCZNIE, dzien w dzien to samo, bo po prostu tak lubie:
    Serek wiejski z olejem lnianym + chleb orkiszowy na zakwasie z ziarnami
    Awokado + chleb orkiszowy
    Salatka z kurczakiem i oliwa, kasza
    Jogurt z platkami owsianymi
    Czasem zdarzy sie jakas zupa: ponidorowa lub rosol 🙂
    Ah no i pijam wode gazowana 😉

    I moje dziecko raz ma gazy a raz ich nie ma.

    Pewnego razu odstawilam wode gazowana na 2 tygodnie – nic sie nie zmienilo w kwestii kolek i gazow, raz byly a raz nie 🙂

    • Ciekawe ze dzieci karmione sztucznie tez maja kolki… Czyzby wina byl gatunek trawy ktory jadla krowa? A moze pila wode gazowana? 😉 po prostu niedojzalosc ukladu pokarmowego.

  • W książce do anatomii (znanej wszystkim lekarzom, autorstwa Bochenka, podstawowej książce do anatomii na wszystkich polskich uczelniach) stoi, że gazy zgromadzone w jelicie, w przypadku niemożności ich oddania, przenikają do krwi i stąd do układu oddechowego, powodując „nieświeży oddech”.
    Z fizjologii wiadomo, że większość gazów nie potrzebuje specjalnych nośników do transportu we krwi (np tlen jest też obecny we krwi w formie gazu, a nie transportowany przez hemoglobinę)

    • jap, jak to interpretowac? czyli gazowane to mleko i kolki przez kausniak? skoro jednak gazy z jelit moga dostac sie do krwi? czy mleko absolutnie „nie pobiera” ich przy produkcji?

      • no niejeden badacz to pewnie badał i nic nie „wybadał” – niby nie przechodzi do mleka, tyle wychodzi w badaniach. ale jakoś gazy we krwi sie rozpuszczają. ja się nie porywam na interpretację.

      • sorry, nie uczyłam się numerów stron Bochenka na pamięć, miałam jakieś życie na studiach 😉 poza tym było to ponad 10 lat temu, nawet gdybym znała numerację stron w kolejnych tomach, to mam prawo zapomnieć 😛

  • Ostatnio czymś się strułam, brzuch bolał mnie przez 3 dni. Prawie nic nie jadałam. Po dużych wahaniach zdecydowałam się nie przerywać karmienia. Dziecku nic nie było. A nawet lepiej – od tej pory je mniej pokarmu z butelki! Ale wiem, że wiele moich koleżanek potrafi nawet przewidzieć kolor kupki dziecka po tym, co same zjadły. Być może nie wszystko jeszcze jest zbadane i za x lat lekarze udowodnią naukowo to, o czym mamy wiedzą z życia i praktyki.

  • A jak wygląda sprawa spożywania słodzików- aspartamu i innych? Czy ich spożywanie jest bezpieczne? A kofeina?

  • Proszę mi wytłumacz od czego to zależy ze jedne dzieci kp przybierają na wadze 1,5kg na mies a inne zaledwie 500g , czy różne matki mogą mieć roznowarosiowe mleko ?

    • Moje dziecko przybierało ok 100-120 g na miesiąc, choć się najadało i w nocy też zawsze karmiłam. Dlatego musiałam dokarmiać.

  • A może i kwestia nastawienia matki…
    Ja jadłam wszystko, dosłownie wszytsko w domu jemu bardzo pikantnie, chilli, pieprz ziołowy, tabasco itp i…. nidgy przenigdy moje dzieci nie płakały z tego powodu i nie miały kolek. Ja sama nigdy nie wierzyłam w to, zeby dieta matki miała jakikolwiek wpływ na samopoczucie dziecka. ( pomijam oczywiście substancje zakazane które rzecz jasna wędrują do krwi a wiec i do mleka)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *